Zanim Atreia pękła na dwie części, Semperfi’ nie był legionem, lecz małą kompanią zwiadowców służących przy Wieży Wieczności. Ich nazwa — w starożytnym języku Elyosów — oznaczała „Ci, którzy trwają”. Byli znani z tego, że nie wycofywali się nawet wtedy, gdy inni już dawno porzucili nadzieję.
To właśnie oni jako jedni z pierwszych zauważyli, że Balaurzy zaczynają gromadzić siły wokół Wieży. Ich raporty zostały zignorowane… a reszta historii jest znana każdemu Daeva.
Gdy Wieża Wieczności pękła, a Atreia została rozdarta na Elysea i Asmodae, większość zwiadowców zginęła. Ci, którzy przeżyli, przysięgli sobie jedno:
„Nigdy więcej nie dopuścimy, by świat został zaskoczony.”
Tak narodził się legion Semperfi’ — nie jako armia, lecz jako przysięga.
- Przysięga Trwania — fundament legionu
- Pierwsi dowódcy — ocalała trójka zwiadowców
- Pierwsze misje po Kataklizmie — polowanie na oddziały Balaurów
W czasach, gdy Elyosi i Asmodianie zaczęli walczyć o dominację, Semperfi’ znalazło się w trudnej sytuacji. Choć wywodzili się z Elysea, ich pierwotna misja była ponad podziałami.
W kronikach Elysea zapisano, że Semperfi’:
- odmawiało udziału w czystkach,
- ratowało cywilów po obu stronach,
- atakowało tylko tych, którzy zagrażali stabilności Atrei.
To sprawiło, że jedni nazywali ich zdrajcami, inni ostatnimi prawdziwymi strażnikami Wieży.
Najbardziej znanym wydarzeniem w historii legionu jest Bitwa o Złamaną Iglicę. Oddział Semperfi’ liczył wtedy zaledwie 14 Daeva, a naprzeciw stanęła ponad setka Balaurów pod dowództwem generała Zha’Mirra.
Według kronik:
- Semperfi’ walczyli trzy dni i trzy noce,
- zniszczyli artefakt, który miał otworzyć bramę dla kolejnej armii Balaurów,
- a ich dowódca poświęcił swoje skrzydła, by zamknąć szczelinę.
Od tamtej pory symbolem legionu stało się pęknięte skrzydło — znak poświęcenia.
W nowej erze, gdy Atreia ponownie się zmienia, a starożytne moce budzą się z uśpienia, legion Semperfi’ powrócił jako:
- strażnicy międzyświatowych szczelin,
- łowcy Balaurów,
- obrońcy równowagi między Elyosami a Asmodianami,
- poszukiwacze fragmentów Wieży Wieczności, które zaczęły pojawiać się w różnych zakątkach świata.
Ich motto pozostało niezmienne:
„Trwać, gdy inni upadają.”


Hymn gildii
Haszyd z głosem aksamitnym,
znawcą klas w grze jest wybitnym.
Z takim znawcą, z takim głosem,
kierujemy gildii losem!
Waltiur zbija wszystkie moby
byle mieć je szybko z głowy.
Za nim stoją same zgliszcza.
Gildia ma w nim agro-mistrza!
Mania panów trzyma w dłoni
przez co miewa bóle skroni.
Rzuca heale, daje skile…
Stawia team na nogi w chwilę!
Wokół chaos, potwór ryczy
a nasz Śrubka pewnie krzyczy:
„tylko spokojnie…”
zaraz wygramy na tej wojnie!
Waltiur bije, Haszyd gada,
a szef z tarczą rządy składa.
Bo nasz Śrubka wielki gracz!
Postrach wrogów, istny płacz!
Wiwat lider! Wiwat chwała!
Za nim murem gildia cała!
